Dec 20

Gdy stratoyagery, że względu na swoją uniwersalność, zaczęły zastępować planetarne siły powietrzne, dość szybko jednostki desantowe doczekały się wparcia z orbity. Ciężkie myśliwce zawsze stanowiły postrach dla jednostek naziemnych, niosąc ze sobą więcej śmiercionośnego arsenału. Wolniejsze od swych uniwersalnych kuzynów, nadrabiały dodatkową obsługą, zwiększonym zasięgiem oraz ogromną ilością uzbrojenia. W latach sześdziesiątych XXII wieku powstało kilka koncepcji ciężkiego myśliwca wsparcia i wiele z nich można spotkać jeszcze na wyposażeniu, ale tylko jedna jest w pełni wykorzystywana do dziś.

Gdy w przestworzach królował STF-100 Sentilel, a na ekranach projektantów tworzył się jego następca Guardian, wojska desantowe ruszały pod osłoną szerokich skrzydeł ciężkiego myśliwca wsparcia STF-HF10 Vulture, jednego z ostatnich jakie opuściły stocznie Novej.

Vulture to olbrzym wśród myśliwców w 2230 roku, charakteryzujący się szerokimi skrzydłami i skośnymi statecznikami o powierzchni zbliżonej do skrzydeł. Projektanci mieli za zadanie stworzyć maszynę, zdolną przenieść ponad 12t uzbrojenia i której głównym polem walk będzie atmosfera planterana. Waga maszyny wymagała zainstalowania bardzo wydajnych silników anty grawitacyjnych, oraz szeroko rozstawionych, po bokach kadłuba, silników wentylatorowych. Dużych rozmiarów czerpnie oraz podłużny kształt zintegrowanych silników pulsacyjnych nadaje HF10 kształt maszyn z końca XXI wieku. Niezależnie od wyglądu, dwie jednostki napędowe, pulsacyjno-grawitacyjne, Nova SV-502, wspomagane płatami nośnymi, czynią w atmosferze z HF10 całkiem zwinną maszynę.

Niestety Vulture nie jest aż tak wydajny w przestrzeni kosmicznej. To co nadrabia systemami aerodynamicznymi, w próżni musi być wspomagane przez umieszczone w skrzydłach cewki grawitacyjne. Wydłużony kształt i przesunięcie cewek manewrowych ku tyłowi powoduje, że stratoyager bardzo charakterystyczne reaguje na stery i pilotom potrzeba czasu by opanować to monstrum.

W błędzie będzie jednak ten, komu wydaje się, że ten wyglądający niemrawo myśliwiec jest łatwym celem. Kolejnym charakterystycznym elementem wyposażenia HF10 jest jego uzbrojenie podstawowe. W kadłub wbudowane zostały działa wielolufowe FDA LC325, każde o mocy 3x25MW. Dodatkowo Vulture posiada podwieszoną pod kadłubem wieżę, z działem tego samego typu, pokrywającym całą “dolną” półsferę. Obrotowe działo jak i cała reszta dodatkowego uzbrojenia kontrolowana jest przez drugiego pilota/strzelca, co pozwala pilotowi skupić się całkowicie na pilotowaniu i prowadzeniu ognia z dział podstawowych. Dodatkowo strzelec ma do dyspozycji dwanaście zamków dodatkowego uzbrojenia, które zależnie od konfiguracji mogą zmienić HF10 w latającą fortecę lub szybki kuter torpedowy.

Aktualnie na wyposażeniu armii i floty znajduje się około 20 tysięcy ciężkich myśliwców Vulture. Najnowsza i unowocześniona wersja, z wymienioną elektroniką, spełniającą najnowsze standardy, to Mk III co pokazuje, że konstrukcja HF10 nie była często modyfikowana, głównie ze względy na swoją wielokrotnie potwierdzoną wartość bojową. Jednak w najbliższej przyszłości ta zasłużona maszyna zostanie zastąpiona przez nowszy typ, ale nie nastąpi to jeszcze przez kilka ładnych lat, czyniąc z STF-HF10 najdłużej służący model myśliwca we flocie.