Jul 17

Shiaasilamunna Saennara Carill Tirvae,
Nomiaca Saennara Rill tirvae Apa.
Saennara Qouvae Carill.

„Saennara Liteathrill”, Ma’hina Saennara Liteathsharidill Shiaasilamunna

Wolność nadał nam Prorok,
nikt nam jej nie może podarować ponownie.
Jest nasza.

„Rozmowy o Wolności” Opowieść Ma’hiny o Wolności Shiaasilamunny

Bryakarianie są gatunkiem rozumnym, żyjącym na planecie M169.2 Bryakar. Planeta (i jej mieszkańcy) została odkryta w 2110 roku przez ekspedycję badawczą na statku OBS Conquistador III „New Horizon”, pod dowództwem kapitana Reeda Haslipa. Gatunek nazwano najpierw Haslipianami, następnie zaś bryakarianami. Często używa się wobec nich terminu „Drugi Gatunek”, jako że ludzie są pierwszym poznanym myślącym gatunkiem, a bryakanie drugim.

Planeta

Fragment zapisu encyklopedycznego:

Bryakar – 1. (→ M169 Arroyo) Układ planetarny, nr kat. 169, z pojedynczą gwiazdą typu M (typ Sol), oddalony od Ziemi o 326,543 lat świetlnych. Gwiazda stanowi centrum układu, obiegana po orbitach eliptycznych przez cztery planety, nr kolejno B1, B2, B3, B4.(…) 2. Planeta B2 Bryakar (wcześniej → Haslip), w układzie M169 Arroyo. Elementy orbity: półoś wielka 137,9 mln km; mimośród 0,0159. Okres precesji 25,5 tys. s.y.; średnica równikowa 11627 km; promień równikowy 6127,12 km; promień biegunowy 6103,775 km; albedo 0,36; masa 0,932 E, grawitacja 0,983 G. Cykl roczny planety – 468,5 s.d., cykl dobowy – 27,6 s.h. Nachylenie osi do płaszczyzny ekliptyki – 23,4°; przyspieszenie na powierzchni 9,0023 (1+0,00324 sin2α – gdzie α – szerokość geogr. miejsca pomiaru) m/s2; średnia temperatura powierzchni 19°C. Skład atmosfery: 76% azot, 22% tlen, 2% pierw. śladowe i dwutlenek węgla. Od przestrzeni międzyplanetarnej oddziela ją obszar magnetosfery. Planeta posiada dwa naturalne satelity: B2ST1 (→ Arroyo) i B2LG1 (→ Sheevatti). Od 2110 roku planeta posiada również satelity sztuczne. Powierzchnia pokryta w 79,16% lądami. Bieguny pokryte lodem. Morza i oceany podlegają pływom. Aktywne wulkany i ruchy tektoniczne. Na powierzchni występuje wysoko zaawansowana ewolucyjnie fauna i flora. Na planecie istnieje życie rozumne, → Bryakarianie (patrz też: → Drugi Gatunek, → Haslipianie)

Układ i planeta zostały odkryte w 2110 roku przez misję badawczą statku → OBS Conquistador III – „New Horizon”. Na trzeciej planecie od słońca układu wykryto życie roślinne i zwierzęce. Po wylądowaniu stwierdzono istnienie istot rozumnych. Planeta została nazwana na cześć kapitana wyprawy, Reeda Haslipa, a jej mieszkańcy Haslipianami. Wkrótce jednak doszło do kontaktu telepatycznego, zainicjowanego przez tubylców, w czasie którego załoga dowiedziała się o ich pokojowych zamiarach. Mieszkańcy nazywali siebie Bryakanami, a swój świat – Bryakarem. Kontakt z bryakanami był jednym z największych odkryć ludzkości. W ciągu kilku następnych lat opracowane zostały sposoby bardziej naturalnej dla ludzi komunikacji i na planecie ustanowiona zostaje ambasada Rady Systemu. Placówka jest duża, podzielona na liczne sekcje. Przez lata naukowcy Ziemi i B. zdobywają informacje o swoich kulturach i gatunkach. W roku 2120 nawiązane zostają oficjalne kontakty handlowe, od roku 2138 na systemowych uniwersytetach można studiować nauki bryakańskie. Przez pewien czas na Ziemi i jej koloniach B. jest tematem numer 1. Ku lepszemu poznaniu w sieci informacyjnej prezentowani są bryakanie i wywiady z nimi, powstają liczne programy edukacyjne na ich temat. Po kilku latach temat przestaje być nowością.

Podobieństwa genetyczne, fizyczne i psychologiczne pierwszego (ludzi) i drugiego gatunku są na tyle uderzające, że powstają liczne teorie na temat tego pokrewieństwa. Najszerzej rozpowszechnioną staje się → teoria Markova – Yelsona o genetycznym wspomaganiu rozwoju ludzi i bryakan przez inny gatunek, nazwany potocznie → Siewcami.

W roku 2167 w czasie rozmów z przedstawicielami B. zawiązano sojusz militarny o wzajemnej pomocy i obronie. Wystąpili oni jako strona życzliwa, ale nie zaangażowana i oficjalnie okazali poparcie bierne. Jednak już pod koniec lat 60 XXII wieku w akademiach wojskowych Systemu zaczęli pojawiać się bryakanie, szczególnie cenieni jako piloci myśliwców kosmicznych, ale obecni we wszystkich formacjach.

W roku 2170 na wniosek władz bryakarskich rozpoczęto integrację B. ze strukturami Systemu według tzw. → Planu Trujillo, a przedstawicieli B. przyjęto do Rady Systemu jako obserwatorów. W ciągu kilkunastoletniego programu miano umożliwić bryakanom osiedlanie się w dowolnych skolonizowanych światach, dostosować ich gospodarkę do swobodnego przepływu finansów, a także wprowadzić ujednolicony system edukacyjny. Już w roku 2171 odezwały się liczne protesty przeciw takim zarządzeniom, głównie ze strony konserwatywnych stronnictw na B. Po 2185 stało się jasne, że pełna integracja i całkowite włączenie B. nie będzie nigdy możliwe. W tym roku na B. wybuchła epidemia wirusa → Mauer β, która pochłonęła tysiące ofiar. W roku 2187, w wyniku katastrofy orbitalnej, która nastąpiła na stacji badawczej, spadające szczątki spowodowały radioaktywne skażenie kilkuset hektarów dżungli oraz wielki pożar. Przypuszcza się, że oba te tragiczne wydarzenia zostały spowodowane przez sabotażystów z poparciem osobistości wysokiego szczebla, jednak nie udało się nikogo postawić przed sądem. Związany z wydarzeniami jest → Ruch Wyzwolenia Bryakaru, organizacja polityczna i terrorystyczna, dążąca do zupełnej izolacji planety i jej mieszkańców od wpływów → Pierwszego Gatunku (patrz: → Człowiek). Oba te wypadki spowodowały coraz większy opór bryakan przeciwko ludziom. Nad planetą zawisa widmo okupacji ziemskiej. Jednakże w 2189 roku wychodzi, dopracowywana przez następne lata → ustawa Saedańska, według której bryakanie indywidualnie i dobrowolnie integrują się z Systemem, zaś w Radzie Systemu zasiadają jako obserwatorzy i doradcy. Korporacje i instytucje państwowe muszą natomiast uzyskiwać zgodę na instalowanie swoich filii. Ustanowiono także → Enklawę Beztechniczną na Kontynencie Północnym, gdie ludzie i ich technika nie mają wstępu.

Powierzchnia lądowa B. to kontynenty – Północny i Połudnowy. Otacza je Zielony Ocean. Na obu kontynentach kwitnie bujne życie roślinne i zwierzęce, odmienne niż ziemskie, jednakże oparte na podobnej ewolucji. Są więc ryby, płazy, gady, ptaki, ssaki, i inne, analogiczne do ziemskich. Planetę porastają gęste lasy, w strefie podzwrotnikowej przemieniające się w lasy tropikalne. W oceanie również kwitnie życie, bogatsze niż na Ziemi.

Populacja planety wynosi 148,1 mln istot rozumnych. 85% to rdzenni mieszkańcy planety. Większość zamieszkuje kontynent południowy, w okolicach równika i w strefie podzwrotnikowej. Gospodarka rolna i arkologiczna, hodowla, rybołówstwo, przemysł tekstylny, włókienniczy, ceramiczny, turystyczny. Brak istotnych surowców mineralnych. Urzędowy język: bryakański, syslan. Waluta: kredyt bryakański. Stolica: Lamam’unna. Dwa porty kosmiczne. Kontynent Północny uznany za Enklawę Beztechniczną w 2189 roku. (…)

encyklopedia powszechna Canal 2225

Mieszkańcy

Fragment opracowania naukowego:

Bryakarianin (Bryacarus haslipus sapiens) to istota zamieszkująca planetę Bryakar w systemie planetarnym M169. Kręgowiec, dwunożny, żyworodny ssak, rozumny. Gatunek posiada męską i żeńską płeć. Wzrost dochodzi do 175 cm, przeciętny to 150 cm, przy czym samce są o około 5 cm wyższe od samic. Waga dochodzi przeciętnie do 39 kg. Mocno rozwinięty mózg, zwłaszcza część odpowiadająca za myślenie abstrakcyjne, oraz tzw. płat Psi, umieszczony w ciemieniowej części czaszki. Czaszka wydłużona na potylicy, pochylone do tyłu czoło, delikatne wały nadoczodołowe, twarz trójkątna, mocno zaznaczona bródka, dodatkowo u samców dobrze umięśniona i szeroka szczęka. Uzębienie składa się z 28 zębów, w tym 4 szczątkowe kły, 4 siekacze i 20 trzonowców. W górnej szczęce po dwa kły z każdej strony. Zachowana szczątkowa diastema. (przerwa pomiędzy zębami w dolnej szczęce, dopasowana do górnych kłów, które mogły się w niej niegdyś chować). Uszy ruchome, odstające, zwinięte, większe niż ludzkie. Oczy bez zaznaczonych tęczówek i widocznych białek, monochromatyczne, zwykle czarne, bursztynowe, wiśniowe lub seledynowe. Umożliwiają ograniczone widzenie w ciemnościach. Owłosienie występuje tylko na głowie (z wyłączeniem twarzy) i wzdłuż linii kręgosłupa, do krzyża. Włos jedwabisty, delikatniejszy niż ludzki, od karku przemienia się w puszek. Skóra delikatna, gładka, o odcieniu brązowym lub oliwkowym. Szczupła budowa ciała. Nogi i ręce proporcjonalnej długości w stosunku jak u człowieka. Chwytne pięciopalczaste dłonie z przeciwstawnym kciukiem, palce zakończone paznokciami. Stopa wysklepiona, umożliwia w pełni wyprostowaną postawę ciała i bieg. Narządy płciowe podobne do ludzkich. Rozmnażają się w sposób płciowy, identyczny do ludzi. Ciąża u samicy trwa ok. 6 miesięcy standardowych, i zwykle rodzi się jedno dziecko. Okres dorastania to około 16 lat standardowych, przy czym średnia umieralność to 85 s.lat. Samica może rodzić (jest płodna) co 5 lat bryakańskich od 14 roku życia. Samiec jest zdolny do rozrodu od 10 roku życia do śmierci. Naturalna przeżywalność dzieci wynosi 76,8%. Krzyżówki z ludźmi niemożliwe. Budowa wewnętrzna analogiczna do ludzkiej, poza wyżej wymienionymi różnicami.
Jeśli chodzi o sposób odżywiania, są oni wszystkożerni, przy czym dieta roślinna stanowi ponad 90%. Niedobory białka i tłuszczów uzupełniają pokarmem zwierzęcym, głównie w postaci nabiału i ryb. Mięso wyższych zwierząt jedzą bardzo rzadko, wyłącznie surowe.

Około 10% populacji posiada zdolności parapsychiczne. Badania mózgów bryakan wykazały, że w przeszłości większość osobników miała takie zdolności. Jednakże zanikły one w trakcie ewolucji. Należy przeprowadzić dodatkowe badania parapsychiczne i antropologiczne, aby dokładniej zbadać ten fenomen.

Gardana E. 2119
Bryakanie. Fizjologia i zachowania. w „Opisanie Bryakaru”
Ziemia, Sol

 

Fragment opracowania nukowego:

Prześledzenie pełnego rozwoju tego gatunku na planecie wymaga jeszcze dalszych studiów i opracowania odpowiedniej terminologii i nazewnictwa rodzajowego. Wiemy, że protoplastą gatunku był ssak żyworodny, przypominający ziemskiego tupaja, czyli wiewiórkowate zwierzątko futerkowe, podobne do lemura, stąd też nazwa – tupaj bryakański (Tupaii bryakari ancientis). Warto dodać w tym miejscu, że pramałpy ziemskie, będące przodkami człowieka, pochodzą właśnie od pratupai. Tupaj bryakański pojawił się na planecie ok. 65 mln lat s. temu w strefie podzwrotnikowej i równikowej. Nie rozwinął się on jednak w formy małpowate, jak na Ziemi, ale rozwijał się nieprzerwanie prawie nie zmieniając trybu życia. Żywił się prawdopodobnie owadami, na co wskazuje budowa szczęk w znaleziskach paleontologicznych. Prowadził nadrzewny tryb życia, głównie nocny. Głównym zmysłem był wzrok, a duże oczy, umieszczone szeroko, ale z przodu głowy, pozwalały zarówno na widzenie stereoskopowe, które pomagało przy ocenie odległości wśród drzew, oraz widzenie szerokokątne. Dodatkowo, pod wpływem ciemności, jakie panowały w partiach dżungli, zamieszkiwanych przez pratupaje, wykształciły one zdolność widzenia w ciemności, podobnie jak ziemskie koty. Życie na drzewach spowodowało wykształcenie się także chwytnego ogona oraz kończyn. Zmiana środowiska, spowodowana prawdopodobnie przez ochłodzenie klimatu, które nastąpiło około 14 mln lat s. zmusiła dalekiego potomka tupaja bryakańskiego, dryotupaia (Dryotupaii proconsul), do zejścia z drzew i poruszania się w terenie sawannowym. Prawdopodobnie wtedy zaczął rozwijać się mózg, zwłaszcza jego część odpowiadająca za myślenie abstrakcyjne. Dryotupaj zaczął tworzyć pierwsze konstrukcje obronne, takie jak ogrodzenia z kolczastych krzewów, czy kamienne murki przeciwwietrzne. Zmusiły go do tego drapieżniki sawanny, z którymi dryotupaj zetknął się po raz pierwszy. Uważa się, że dryotupaj musiał zacząć się bronić w sposób zorganizowany, ponieważ nie posiadał żadnego systemu obrony przeciw dużym drapieżcom, których w lesie tropikalnym nie było. Po ok. 2mln lat, na skutek dalszego ochłodzenia, a więc i wysychania klimatu, sawanny ustąpiły miejsca stepom. Owadów było tu mniej, tak więc dryotupaj musiał przestawić się na konsumpcję owoców, a głównie orzechów lagalluna, które rosły w stepie. Poruszał się już wtedy w sposób wyprostowany, z rzadka podpierając się przednimi kończynami, które uległy skróceniu. Dłonie stały się bardziej chwytne. Ponieważ orzechy lagalluna były bardzo twarde, dryotupaj zaczął je rozłupywać kamieniami, tworząc pierwsze narzędzia. Wciąż budował swe schronienia, coraz większe i doskonalsze. Wkrótce zaczął także polować grupowo na małe zwierzęta, zbierać kłącza jadalne i jeść padlinę, lecz orzechy i coraz rzadziej znajdywane w stepie owoce, stanowiły podstawę posiłków. Klimat po około 4 milionach lat powrócił do stanu sprzed zejścia z drzew pierwszych przedstawicieli wczesnego dryotupaja. Powróciły lasy, najpierw parkowe, później tropikalne. (…) Po kolejnych 7 mln lat wykształcił się z niego Bryakarus primus, tworzący pierwsze intencjonalne wykonywane narzędzia, głównie ze skorup orzechów lagalluna i skał, przeważnie wapiennych. Widać ślady skomplikowanych form polowań na duże zwierzęta, oraz pierwsze rytualne pochówki. Wskazuje to pośrednio na wysoko rozwinięte zdolności komunikacyjne, potrzebne przy organizacji takich przedsięwzięć. Ponieważ tzw. ośrodek Brocka, obecny również u ludzi, nie był jeszcze wykształcony, istoty te nie potrafiły porozumiewać się werbalnie. Zakłada się, że już wówczas protoplaści bryakan rozpoczęli komunikację telepatyczną. Warto zauważyć, że dotychczas gatunek rozwijał się wyłącznie na Kontynencie Północnym, nie ruszając się ze strefy podzwrotnikowej. Jak wspomniano w poprzednich rozdziałach, na Kontynencie Południowym istniało wiele gatunków ogromnych drapieżników, które uniemożliwiły rozwój jakichkolwiek form inteligentnych. Drapieżniki owe, w klasyfikacji systemowej zaliczane do ogniwa pośredniego pomiędzy tamtejszymi gadami a ptakami, były potomkami protoplastów ssaków. Można powiedzieć, że były to „dinozaury bryakańskie”, rozwijające się nieprzerwanie, gdyż na Bryakarze nie następowały w przeszłości kataklizmy tak niszczące życie, jak na Ziemi. Pomimo że drapieżne, „aerozaury” były niezwykle inteligentne. Około 3,5 mln lat temu nastąpiło kolejne ochłodzenie klimatu, tym razem ostrzejsze. Wody opadły o tyle, że utworzył się pomost, łączący oba kontynenty (obecny archipelag Shaillahikhi). Równocześnie primus został zmuszony do wędrówki na południe, w stronę równika. Napotkał on wtedy duże, drapieżne ptakogady, które przeszły na Kontynent Północny, wędrując za ciepłolubnymi stadami roślinożerców. Zaatakowały one świadomie primusy, dziesiątkując je niezwykle szybko. Przodek bryakan zaczął się bronić. Po niezwykle krótkim okresie, około 40 tys. lat, drapieżne gady wyginęły. Równocześnie zauważalny stał się rozrost potylicznego płata mózgu u primusa. Naukowcy przypuszczają, że wykształcił on swe zdolności parapsychiczne jako broń przeciwko aerozaurom. Pośrednio wskazują na to również szczątki gadów, dosyć licznie znajdywane. Ani jeden obiekt nie ma zachowanych śladów ran, czy prób jego spożycia, nie mogły więc być zabijane fizycznie. Ponadto większość zachowanych szkieletów wskazuje na śmierć głodową. Często znajdywane są skupiska kości, liczone na kilkadziesiąt do kilkuset osobników, co może sugerować jakieś sterowanie nimi. Wiadomo, że duże zwierzęta roślinożerne, będące podstawą wyżywienia aerozaurów, przetrwały jeszcze długo i wybite zostały stosunkowo niedawno. Na podstawie tych faktów naukowcy doszli do tezy, że zwierzęta były dominowane, spędzane na jeden obszar, a następnie w jakiś sposób unieszkodliwiane, na przykład poprzez kasowanie pamięci, albo usunięcie instynktu przeżycia. Potrzeba rozwinięcia mózgu wykształciła kolejne ogniwo ewolucji, którym był Bryakarus manipulator. Manipulator wykorzystywał swe zdolności do zdobywania pożywienia, dzięki czemu miał więcej czasu na rozmnażanie i rozwój duchowy. Zaczął wytwarzać skomplikowaną kulturę duchową oraz materialną. Udoskonalił także inwentarz materialny. Opanował ogień, być może poprzez pirokinezę. Rozprzestrzenił się w ciągu następnego miliona lat po całej planecie, z wyłączeniem obszarów podbiegunowych. Nastąpił wielokierunkowy rozwój gatunku, prowadzący do powstania około 1,2 mln lat temu istoty zwanej Bryakarus panglobalis. Rozproszenie spowodowało znaczne zmniejszenie populacji na danym terenie, przez co grupy panglobali spotykały się niezwykle rzadko, jeśli w ogóle, co skazywało je na rozmnażanie wewnątrz własnej grupy. Doprowadziło to do pewnego uwstecznienia i degeneracji gatunku, spowodowanego wsobnym (endogamicznym) rozmnażaniem. Zanikła wtedy większość parapsychicznych zdolności u ponad 80% populacji, jak się dziś ocenia. To z kolei zmusiło panglobalisa do poszukiwania nowych źródeł ognia i nowych sposobów zdobywania zwierząt. Wtedy też zaczął wykorzystywać narzędzia obsydianowe i radiolarytowe. Opracował także wiele technik łowieckich, dostosowując je do klimatu i rodzaju zwierzyny. 800 tys. lat temu nastąpiło kolejne ochłodzenie klimatu, które znów zepchnęło bardzo już zróżnicowanego panglobalisa na południe. Nastąpiło ponowne zagęszczenie się populacji. Następstwem tego była zwiększona możliwość rozwoju egzogamicznego, który 200 tys. lat temu zaowocował powstaniem nowej, uniwersalnej istoty, zwanej Bryakarus protosapiens. Miał on już wysoko rozwiniętą kulturę materialną i duchową, o czym świadczą liczne pozostałości po osadach i obiektach kultowych. 60 tys. lat temu zakończyła się era lodowcowa, umożliwiająca kolejne zróżnicowanie gatunku. 20 tys. lat temu zakończyła się ewolucja bryakan, przynajmniej do dziś. Ostatnim ogniwem jest Bryacarus sapiens, czyli bryakanin rozumny, zwany również od nazwiska odkrywcy, Reeda Haslipa – Bryacarus haslipus sapiens.

Warto zauważyć, że z powodu łagodniejszych wahnięć klimatu niż na Ziemi (za wyjątkiem okresu sprzed 3,5 mln lat, kiedy to lodowce dotarły aż do strefy zwrotnikowej), rozwój bryakan trwał wolniej, gdyż nie było bodźca do rozwoju, natomiast kiedy już występował taki bodziec, rozwój następował stosunkowo szybko, ale polegał głównie na dostosowaniu się do nowych warunków. (…)

Oushijama K., V. Shauleaaolie 2137
Ksenogeneza bryakarian w „Historia naturalna Bryakaru”
Lamam’unna, Bryakar

 

Fragment opracowania nukowego:

O wykształceniu się istot w pełni rozumnych na planecie Bryakar możemy mówić mniej więcej od tego samego czasu, co i na Ziemi, czyli około 1,2 mln lat temu. Fakt ten zastanawia od dawna wielu naukowców. Do najśmielszych hipotez należy tzw. ”Teoria Siewców” (Markov, Yelson 2115, 2121), głosząca, że zarówno ludzie, jak i bryakanie byli genetycznie wspomagani przez jeszcze inną rasę, posiadającą już wtedy technologię pozwalającą na podróże międzyplanetarne i manipulacje genetyczne na tak ogromną skalę. Teoria ta cieszyła się sporym powodzeniem w swoich czasach, kiedy trzeba było przełamać nieufność i uprzedzenia społeczeństwa ludzi. „Siewcy” mieliby być tu ojcami rozumu we Wszechświecie. Nie znaleziono jednak do tej pory ani jednej pozostałości po tej domniemanej rasie. Autorzy stwierdzili także, że owe istoty mogły przybyć na Ziemię i Bryakar wielokrotnie, pilnując swych „dzieci”. Miała by to popierać teoria XX wiecznego ziemskiego pisarza, E. Danikena, jakoby niektóre rysunki naskalne „statków kosmicznych”, czy „prahistoryczne” odciski stóp kosmitów, były pozostałościami po Siewcach. Siewcy odeszli w momencie, gdy ich dzieci stały się samodzielne. Według autorów, owe istoty mogły sformatować obie planety, Ziemię i Bryakar, dając im tym samym życie, gdyż jak wiemy, są to jedyne światy w znanym Wszechświecie, których człowiek nie musiał terraformować, by na nich żyć. Po co jednak miały by to robić? Czy były Wielkimi Kreatorami, tworzącymi życie dla samej pasji tworzenia? A może eksperymentatorami, badającymi rozwój rozumu? Autorzy przychylają się do tego drugiego wytłumaczenia. Jako dowody podają „latające spodki”, plagę drugiej połowy XX wieku. Niezliczone porwania ludzi, zanotowane w kronikach i prasie, miałyby służyć „Siewcom” do dogłębnej analizy ludzkości. Autorzy zauważają, że UFO (ang. Unidetified Flying Object) pojawiały się mniej więcej w okresie pierwszych kroków w kosmos, a więc u szczytu przełomu, przyłączającego ludzkość do wielkiej, kosmicznej rodziny istot rozumnych. UFO nagle zniknęły wraz z pierwszą wyprawą „Conquistadora”. Według autorów, Siewcy, do tej pory prowadząc nas „za rękę” (do dziś nie odtajnione rzekome raporty o katastrofach UFO mogą wskazywać na „podrzucanie” nam zaawansowanych technologii) postanowili odejść, nie narażając się na zbyt wczesne rozpoznanie. To oznacza, że być może, gdzieś tam, w przestrzeni, czekają na nas.

Choć powstało do dzisiaj kilkadziesiąt teorii na temat tak niewiarygodnej zbieżności czasu wykształcenia się rozumu na obu planetach, oddalonych od siebie o setki lat świetlnych (np. patrz: Kaneda 2164, Raupenthal 2179), „Teoria Siewców” nadal utrzymuje rację bytu. Jako potwierdzenie jej słuszności inni badacze ( Rodriguez, Sharilaruna 2201) wskazują na wyniki komparatystycznych badań genetycznych kodu DNA obu gatunków. Zgodność kodu wynosi 98,654 procent, co wskazuje na stopień pokrewieństwa między nami niewiele mniejszy niż ludzi z szympansami. Ponadto badania etnograficzne, prowadzone na Bryakar przez profesor Tharię D’Abal (D’Abal 2218, D’Abal, Fergusson 2221), wskazują na wiele zbieżności w mitach i legendach drugiego gatunku i australijskich Aborygenów, żyjących na Ziemi do drugiej połowy XXI wieku.

Wszystkie te teorie, posiadające coraz bardziej solidne podstawy, każą nam wierzyć, że kiedyś napotkamy naszych twórców, „Siewców”. Jak na razie jednak, musimy zadowolić się domysłami.

Thierry Hamamori
Fragment artykułu w „Bryakan Anthropologist” 6 (1027) Czerwiec 2227

Społeczeństwo

Ulotka propularyzująca Bryakar:

Wybierając się na Bryakar, lub tylko spotykając bryakanina, warto znać kilka podstawowych wiadomości na temat kultury, a także innych dziedzin życia drugiego gatunku – religii, sztuki i techniki. Pomoże nam to w kontaktach z tubylcami, a także pozwoli lepiej zrozumieć bogactwo tej odmiennej, obcej, a jednak bliskiej nam rasy rozumnej.

Na początek przyjrzyjmy się bliżej technice i kulturze materialnej bryakan. Jak wiemy, do czasu spotkania z ludźmi nie odkryli oni techniki obróbki metali. Wynika to z niskiej zawartości rud metali blisko powierzchni ziemi. Nie znaczy to, że należy ich uważać za rasę znacznie niżej stojącą od nas cywilizacyjnie. Bryakanie nie sięgnęli gwiazd ani głębin oceanów, ale opanowali całą swą planetę. Mając pod dostatkiem skał (głównie wulkanicznych), drewna i innych materiałów organicznych, wytworzyli dosyć zawansowaną technikę porównywaną z osiągnięciami ziemskich Azteków czy Majów. Podstawowym materiałem na narzędzia były skały, takie jak radiolaryt, obsydian i kwarc. Wykonywano z nich broń, na przykład słynne bryakańskie rytualne miecze obsydianowe, narzędzia rolnicze i budowlane, instrumenty medyczne i narzędzia artystyczne. Wyrabiano z nich także ozdoby. Bryakanie odkryli specjalny rodzaj kwarcu, występujący tylko na ich planecie. Łupliwy w wysokiej temperaturze, ale po wystygnięciu twardszy niż diament. Znajdywany w niewielkich ilościach, nie stał się nigdy powszechnie stosowanym materiałem. Umożliwił jednak obróbkę kamieni szlachetnych, które ze względu na twardość również były wykorzystywane jako części pracujące narzędzi.. Jak wiemy, bryakańskie klejnoty są wciąż jednym z ważnych surowców, używanych w przemyśle optycznym Systemu. Budownictwo zawsze stało na Bryakrze na wysokim poziomie. Ośrodki kultu, obecnie opuszczone, były budowane z kamienia. Były to ogromne kompleksy świątynne, do dziś zadziwiające ludzkich architektów delikatnością i strzelistością konstrukcji. Jednakże domy mieszkalne i inne budynki, na przykład gospodarcze, są budowane z drewna i gliny. Ich charakterystyczny, kopulasty kształt rozpoznaje się bez większych trudności. Budowle te zawsze są wkomponowane w otaczającą przyrodę i ukryte wśród pięknych, dzikich ogrodów. Jak wiemy bryakanie nie budują miast, choć w przeszłości istniały takie wokół centrów religijnych, jak wskazują na to odkrycia archeologiczne. Bryakanie doskonale budują smukłe statki i łodzie, całe z drewna, stanowiące główne środki transportu w ich świecie lasów i rzek. Tam gdzie teren jest bardziej suchy i mniej zalesiony, używa się miejscowych wierzchowców, sholilomaków, przypominających wielkością i sposobem poruszania ziemskie kangury olbrzymie, a właściwie skrzyżowanie kangurów z mrówkojadami. W terenie trudno dostępnym, albo na długich dystansach, używa się jako wierzchowców yrillyiaa, skrzydlatych roślinożernych istot, podobnych nieco do ziemskich orłów. Yrillyiaa są pokryte futerkiem, za wyjątkiem pierzastych skrzydeł i ogona, na głowie mają grzebień kostny. Bryakanie konstruują także lotnie i szybowce. Nie budują dróg. Ponieważ drugi gatunek jest bardzo artystycznie uzdolniony, jego inwentarz użytkowy zachwyca każdego człowieka. Pięknie ukształtowane, doskonale wypalone i bogato zdobione w fantastyczne wzory naczynia, często pokrywane pięknymi emaliami. Komfortowe meble, wykonane, jakby ktoś zmusił gałęzie do ułożenia się w ten sposób, aby twórcy pozostało już tylko ścięcie i usadowienie się na nich. Pięknie tkane i barwione tkaniny, okrywające ciało jak mgiełka. Każde narzędzie, każdy przedmiot użytkowy, tchną takim artyzmem zdobień, że zmuszeni jesteśmy w tym miejscu przejść do sztuki.

Bryakanie to rasa artystów. Fakt ten nie ulega wątpliwości dla każdego, kto kiedykolwiek zetknął się z wytworami drugiego gatunku. Piękne, naturalistyczne rzeźby, zachwycające lekkością i dokładnością wykonania, sprawiają wrażenie, jakby za chwilę miały się przebudzić z kamiennego snu i poruszyć się. Obrazy zachwycają wzrok swą ekspresyjną głębią przekazu i doskonałym wyczuciem barw i kompozycji. Architektura kamienna, jak wspomniano wcześniej, fascynuje ludzi swą ażurową lekkością i bogactwem zdobień, Jeśli chodzi o domostwa drewniane i ogrody, są one doskonałym przykładem harmonii i wyczucia artystycznego autorów. Najczęstsze motywy spotykane w sztuce bryakan to albo abstrakcyjne asymetryczne wzory, z pozoru nic nieznaczące, lecz głęboko związane z filozofią, oraz naturalistyczne przedstawienia postaci bryakan, zwierząt oraz przyrody.

Poza sztuką, bryakanie zajmują się także muzyką i poezją. Instrumenty muzyczne to głównie flety, fletnie i inne dęte drewniane. Ponadto używane są instrumenty podobne w budowie do harf i lir, choć zupełnie inaczej zestrojone niż ziemskie, oraz różnego rodzaju bębny i bębenki, tamburiny, grzechotki i klekotki. Muzyka jest albo bardzo wesoła i skoczna, przypominająca nieco ziemskie pieśni celtyckie, o podobnej zresztą tematyce. Ponadto często wykonywane są utwory liryczne, będące właściwie śpiewaną poezją. Tematyka takich pieśni jest różna, ale zwykle są to hymny do przyrody i pieśni tragiczne, często miłosne. Do tego nurtu zaliczają się też eposy historyczne, które przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Do czasu przybycia człowieka nie były one spisane, a najstarsze pochodzą sprzed 12 tys. lat! Ostatnim głównym nurtem w muzyce bryakańskiej jest muzyka relaksacyjna i transcendentalna, pomagając w skupieniu i medytacji. Tu zalicza się też muzyka transowa, wykonywana tylko i wyłącznie na bębnach. Poezja jest równie często śpiewana, co recytowana, także trudno tu mówić o jakimś podziale. Utwory są komponowane na okazję, lub też w trakcie południowej sjesty, kiedy to wszyscy bryakanie odpoczywają wśród swych ogrodów, medytując lub tworząc poezję.

Jeśli chodzi o religię bryakan, nie posiadają oni obecnie bóstw w naszym rozumieniu tego słowa. Wiadomo, że kiedyś, przed tysiącami lat, istniał wśród nich wysoko rozwinięty kult tzw. Triady. Na triadę składały się trzy bóstwa: Yillolaptaneh, pan Nieba, Słońca i Deszczu; Aerassailli, pani Życia i bryakan, oraz Veiiastrahasa, pani Natury. To właśnie na cześć Triady budowane były ogromne kompleksy świątynne. Jednakże około 7 tys. lat temu pojawił się Shiaasilamuna Prorok, który spowodował porzucenie świątyń i odsunięcie się od kultu. Nadal niejasne jest w jaki sposób to się stało, gdyż przekazy ustne są bardzo skomplikowane w przekładzie na język ludzi, jak cała zresztą mowa wiązana bryakan. Wiemy tylko, że Prorok posiadał potężne moce parapsychiczne i wskazał nową drogę życia. Religię zastąpiła filozofia, podobna do ziemskiego buddyzmu. Jej założenia to ciągły rozwój duchowy, prowadzący do zjednoczenia się z całym Wszechświatem, wyzbywając się równocześnie cierpienia, wynikającego z niewiedzy. Ponadto otaczają szacunkiem tych spośród siebie, którzy posiadają zdolności Psi. Uważają, że są oni bliżej zjednoczenia z Wszechświatem. Należy więc próbować osiągnąć ich możliwości poprzez medytację, rozwijając walory swego umysłu oraz wstępowanie na kolejne poziomy ewolucji. Ma to doprowadzić do zrozumienia natury Wszechrzeczy i czerpania z tego faktu nieskończonej przyjemności. Z tego też względu bryakanie to lud niezwykle łagodny, lubiący ponad wszystko przyjemności, ale dozowane w sposób mądry. U bryakan nie spotyka się sybarytów, a perwersyjne przyjemności są rzeczą niespotykaną. Ważna w ich życiu jest medytacja i wyciszenie, pozwalające na kontemplację i udoskonalanie siebie, Natury i reszty świata. Temu też ma służyć sztuka, przedstawiająca piękno i doskonałość świata, odzwierciedlając tym samym piękno umysłu, który ją tworzy.

Bryakanie szanują Naturę i nie niszczą jej jak ludzie, ale nauczyli się czerpać radość i ukojenie w jej pięknie. Starają się także zachować równowagę w przyrodzie, dzięki czemu żyją dostatnio i bez większych trosk o jutro. Ten stan rzeczy dotyczy oczywiście bryakan nadal kultywujących tradycje przodków. Obecnie coraz częściej zauważa się odstępowanie młodych od dawnych zwyczajów na koszt „humanizacji”, spowodowanej przez pojawienie się ludzi z ich ekspansywną kulturą i gospodarką. Bryakanie wierni tradycji jednak nie oponują, uznając, że odszczepieńcy kiedyś zrozumieją swój błąd i powrócą, być może wnosząc do kultury nowe, dobre elementy kultury ludzi. Jedynym przypadkiem, kiedy bryakanie sprzeciwili się ludziom, było sprzeciwienie się osiedlaniu się ludzi na Kontynencie Północnym. Nazwano go Enklawą Beztechniczną. Pozostała ona nietknięta ludzką cywilizacją, dzięki czemu rozwija się tam nadal pierwotna, niczym nie zmącona kultura. Natomiast Kontynent Południowy został zasiedlony przez stosunkowo niewielką społeczność ludzi, którzy w większości przejęli wartości duchowe bryakan. Równocześnie wprowadzili wiele ulepszeń technicznych, pomagając tubylcom. Spowodowało to jednak zachwianie naturalnej równowagi. Wokół ruin świątyni zwanej Lamam’unna pozwolono ludziom zbudować jedno miasto. Postawiono tu nowoczesną metropolię, pełną szkła, stali i betonu, wgryzającą się na wiele kilometrów w dżunglę. Są tu kurorty, kasyna, muzea, hotele, opery, sklepy itd. Częstym obrazem jest widok bryakan, sprzedających swe wyroby artystyczne turystom za kredyty systemowe, za które żyją jak ludzie, budują wille, kupują samochody, i przedmioty zbytku, co dowodzi, że wcale się tak od nas nie różnią. Ciekawy jest fakt, że na starość prawie wszyscy powracają do korzeni.

Amelia Richards – Aluraullilla, Ambasador Systemu na Bryakar
Ulotka popularyzująca kontakty bryakańsko – ludzkie z roku 2186

 

Fragment legend bryakariańskich:

Legenda o Shiaasilamunie

Według legendy, był to potężny psionik, potomek jednego z królów-kapłanów, który nie mógł znieść dłużej rozlewu krwi. Uciekł on z siedziby swego ojca i zamieszkał w dżungli, pośród pięknych ogrodów, które zbudował własnymi rękami. Podziwianie piękna natury natchnęło jego duszę i dało spokój myśli. Długo medytował nad nieszczęściem ogarniętego szaleństwem Bryakaru. Wtedy dostąpił oświecenia i w mistycznej wizji znalazł odpowiedź. Skłóceni Manipulatorzy muszą się zjednoczyć. Ale jak? I przeciwko komu? Tego nie wiedział. Ale mimo to wyruszył ze swego domostwa w podróż, która miała dać mu odpowiedź na to pytanie. Wtedy też znalazł w lesie pobojowisko. Długo płakał, chodząc wśród zabitych. Znalazł tylko jednego rannego Nomynnye, którego opatrzył. Nieszczęśnik był wciąż pod wpływem mocy swego pana. Shiaasilamuna poczuł wielki gniew na Manipulatorów. Zerwał więzy mentalne wojownika i poprzysiągł sobie, ze będzie wyzwalał każdego spotkanego. Nomynnye odzyskał zmysły. Nazywał się Ma’hina. Stał się on pierwszym towarzyszem podróży Proroka, a także pierwszym i ostatnim generałem Wolnej Armii Proroka. Po męczeńskiej śmierci Shiaasilamuny, Ma’hina spisał nauki, które Prorok przekazał mu w trakcie wędrówek. Były to nauki o medytacji i osiągnięciu wyzwolenia, z których wyewoluowała dzisiejsza filozofia bryakan. Wędrując, szukali pojedynczych Nomynnye, których oswobadzali z więzów woli. Bezwolni stawali się wolnymi. Wieści o potężnym psioniku docierały do uszu Apashavaynnye, którzy bardzo się rozgniewali. Wolna Armia, która szła wraz z Prorokiem, była już wtedy potężna. Kilku władców zdecydowało się na wysłanie przeciwko Prorokowi własnych armii Nomynnye. Armia Proroka nigdy jednak nie stoczyła bitwy, oprócz jednej, znanej jako Cotahlallieyseei, Bitwa Ostatnich Łez. Nomynnye władców byli wyzwalani przez Proroka i przyłączali się do coraz potężniejszej Wolnej Armii. Apashavaynnye zrozumieli, że wysyłanie wojsk Bezwolnych nic nie da. Jeden z władców, według legend ojciec Proroka, stanął sam, wyzywając Shiaasilamunę na Pojedynek Umysłów. Po długim boju, toczonym wiele dni, Prorok zwyciężył. Apashavaynnye umarł, wyczerpany. Przed śmiercią rozpoznał w Proroku swego syna. Wyzwoliciel zapłakał i długo jeszcze rozpaczał nad swym uczynkiem. W tym czasie pozostali Apashavaynnye przerazili się. Zdali sobie sprawę, że Prorok może pokonać każdego z nich z osobna. Postanowili się zjednoczyć i stanąć przeciwko niemu. Na stokach wulkanu, zwanego dziś Cotahlallitolyi, Górą Ostatnich Łez, zebrali się, by zmierzyć się z mocą Proroka. Shiaasilamuna zrozumiał wtedy, że właśnie osiągnął to, co objawiła mu wizja. Wyruszył więc sam, by przekonać ich do zawarcia pokoju. Nakazał całej Wolnej Armii pozostać na dole. Jednakże w nocy, gdy dawno już zniknął wśród skał, Ma’hina miał sen, w którym Prorok został zgładzony, a jego armia padła łupem najpotężniejszego z królów. Zebrał więc wszystkich, i wyruszył na Górę. Jego sen wkrótce okazał się proroczą wizją. Shiaasilamuna nie mógł przekonać władców, którzy nie mieli zamiaru go słuchać. Według legendy było ich dwunastu. Rzucili na Proroka wszystkie swe moce, próbując go zgładzić. Jednakże on wytrzymał, długo się opierając. Całe zbocze zostało odcięte od świata przez sferę telepatyczną. Wolna Armia mogła tylko stać i patrzeć, podobnie jak dwanaście armii królów. Tymczasem Prorok słabł pod naporem, jednakże równocześnie słabli władcy. Czterech padło nieprzytomnych, zanim Prorok upadł po raz pierwszy. Gdy wstał, upadło kolejnych dwóch. Prorok padł po raz drugi, i na kolanach sprawił, że trzech padło na ziemię. Wtedy też upadł po raz trzeci i już nie wstał. Wtedy nastąpił wielki wstrząs, a góra rozstąpiła się, pochłaniając jego ciało, wraz z ciałami nieprzytomnych. Wielkie przerażenie zapanowało wśród Dwunastu Armii. Jednakże najpotężniejszy z żywych Apashavaynnye, Suthar’lillaamac, miał w sobie jeszcze dosyć mocy, by opanować ten strach. Zebrał ich, rzucając na Wolną Armię, rozpaczającą nad odejściem Proroka. Ma’hina dostrzegł to, i podniósł armię do boju. Wśród rzek lawy, spadających skał, w czarnym dymie starły się ze sobą dwie potężne armie. Walka trwała długo. Zginęły w niej tysiące bryakan, zarówno wolnych, jak i Nomynnye. Zginęli także trzej ostatni Apashavaynnye. Suthar’lillamac zginął jako ostatni, przebity obsydianowym mieczem Ma’hiny. Wtedy Nomynnye Dwunastu Armii odzyskali wolę. Bitwa ustała. Niedobitki zeszły na dół, gdzie Ma’hina przekazał im nauki Proroka. Od tej pory bryakanie na całej planecie przestali być Nomynnye, a stali się Saennaraynnye, czyli Wolnymi.

Fragment opracowania eposów historycznych klanu Ma’hina
prof. dr hab. Tharia D’abal

Skomentuj